Po co nam psychoneuroimmunologia?
Dziś, gdy już wiemy, że przewlekły stres zostawia ślad w genach (tworzą się geny prozapalne – szerzej na ten temat w: „Nature Human Behaviour” 2024), rozumiemy także znacznie lepiej, że układ nerwowy wchodzi w interakcje z układem hormonalnym i odpornościowym. Charakter tych interakcji ma wpływ na nasze zdrowie. Doskonale to wyjaśnia właśnie psychoneuroimmunologia. Fundamentem tej interdyscyplinarnej dziedziny nauki jest założenie, że istnieje związek między ciałem a psychiką, a emocje i stres wpływają na funkcjonowanie układu odpornościowego.
Oczywiście badania w tym obszarze były już prowadzone wcześniej. Przypomnę tylko niektóre: teorię stresu i odpowiedzi na niego Hansa Selye’go; teorię psychoneuroimmunologii Roberta Adera i Nicolasa Cohena, teorię systemów Ludwiga von Bertalanffy’ego; teorię behawioralno-poznawczą zakładającą, że myśli i emocje, a także zachowania są ze sobą powiązane i na siebie wpływają, a więc negatywne myśli mogą prowadzić do negatywnych emocji, a te wpływają na nasze samopoczucie, a także wiele teorii emocji (fizjologiczną Jamesa Langego; centralną Cannona-Barda; dwuczynnikową, poznawczą Schachtera-Singera; podstawową teorię emocji Ekmana; konstruowaną teorię emocji Barretta). Nie bez znaczenia jest także teoria społeczno-kulturowa Lva Vygotsky’ego zakładająca, że interakcje społeczne i kontekst kulturowy mają poważny wpływ na nasze zdrowie i rozwój psychiczny.
Psychoneuroimmunologia zintegrowała wiele z tych teorii, a co najważniejsze dała nam psychologom nowe przestrzenie badawcze, a pacjentom lepszą diagnostykę.